Płatności internetowe

images (80)Ewolucja stron internetowych to nie tylko powstawanie i wprowadzanie nowych rozwiązań i standardów technicznych, czy nowych trendów wizualnych. Sposób myślenia o tworzeniu serwisów www zmienia także rozpowszechnianie kolejnych nowych modeli licencyjnych w odniesieniu do udostępniania treści, oraz oczywiście błyskawiczny rozwój płatności internetowych. Kiedyś właściciel strony www mógł ewentualnie podać na niej swój adres lub numer konta prosząc o drobną dotację ze strony użytkowników. Dziś, korzystając z ogólnodostępnych narzędzi, może wprowadzić praktycznie dowolne płatności od których uzależni dostęp do określonych zasobów.

Zaawansowane “bramki” pozwalają na pobieranie płatności za pośrednictwem sms’ów, przelewów bankowych, czy kart kredytowych, a zebrane w ten sposób środki finansowe niemal natychmiast są do dyspozycji odbiorcy. Nic więc dziwnego, że możliwości te wykorzystywane są na coraz szerszą skalę. Oprócz bowiem ułatwienia prowadzenia takich przedsięwzięć, jak sklepy internetowe, ułatwiają one zarabianie na stronach www, dla których jedynym źródłem dochodu mogły dotąd być reklamy lub dobrowolne wsparcie. Korzystając z rozwiązań pozwalających na płatności online można na przykład sprzedawać e-booki, udostępniać archiwalne artykuły, czy – w przypadku stron z darmowym oprogramowaniem komputerowym – umożliwiać szybsze ściąganie plików w zamian za drobną kwotę. Chociaż niebezpośrednio, to jednak rozpowszechnienie płatności internetowych pozwala na tworzenie stron bardziej ekonomicznych i skuteczniejszych, a niejednokrotnie także znacznie bezpieczniejszych – drobne wpłaty są często wykorzystywane jako swego rodzaju weryfikacja tożsamości zarejestrowanego użytkownika na przykład w rozmaitych serwisach handlowych lub usługowych.

Strumieniowanie

images (81)Od samego początku sieć www dzięki technologii “hipertekstu”, czyli tworzenia odnośników pomiędzy dokumentami, umożliwiała nie tylko czytanie tekstów, ale także pobieranie rozmaitych plików za pośrednictwem przeglądarki internetowej. W ten sposób można do dziś umieszczać w internecie na przykład wersje instalacyjne programów komputerowych, elektroniczne wersje książek, oraz oczywiście filmy i nagrania audio.

Odtworzenie jednak w ten sposób udostępnionego nagrania wymaga najpierw jego całkowitego pobrania na dysk użytkownika. Sytuacja zmieniła się diametralnie w chwili opracowania technologii tak zwanego “przesyłania strumieniowego”, dzięki któremu plik multimedialny może być odtwarzany już w tej samej chwili, kiedy zaczyna być wysyłany do przeglądarki internetowej. W praktyce oznacza to, że obraz i dźwięk może być przesyłany niemal w czasie rzeczywistym. Technologia ta pozwoliła na powstanie zupełnie nowej kategorii stron www. Mowa oczywiście o internetowych stacjach radiowych i telewizyjnych. Dziś wystarczy wydajny komputer i szybkie łącze, aby bez większego problemu tworzyć własny przekaz audiowizualny dostępny dla odbiorców na całym świecie. O ile wprowadzenie – dzięki popularyzacji flash’a – na strony www odtwarzaczy multimedialnych przyniosło internautom nową jakość, o tyle powstanie technologii strumieniowania danych sprawiło, że globalna sieć stała się nośnikiem zupełnie nowych – zarezerwowanych dotąd dla zupełnie innych obszarów – treści i przekazów.

Syndykacja

images (82)W czasach, kiedy strony www były aktualizowane przez informatyków ręcznie z częstotliwością raz na miesiąc, a serwisy informacyjne można było policzyć na przysłowiowych palcach jednej ręki, przeglądanie sieci nie stanowiło większego problemu. Żyjemy jednak w “społeczeństwie informacyjnych”, a rozwój technologii sprawił, że dziś próba śledzenia na bieżąco wszystkich interesujących wiadomości pojawiających się na stronach internetowych jest z góry skazana na porażkę.

Z pomocy przychodzi nam w takiej sytuacji “syndykacja”, czyli technologia, która umożliwia użytkownikowi gromadzenie treści z wielu różnych źródeł w jednym miejscu. Serwery udostępniają dziś specjalnie przygotowane źródła danych, a odpowiednie oprogramowanie – często w postaci strony www – pozwala zebrać je wszystkie “w jednym worku”, a następnie segregować i przeglądać zgodnie ze zdefiniowanymi przez internautę regułami. Jednym z najpowszechniej stosowanych protokołów – czyli zasad opisujących techniczny sposób przekazu danych – syndykacji jest RSS. Kanały RSS posiada dziś niemal każda strona www. Za pomocą odpowiednich narzędzi wybrane treści ze strony udostępniane są w postaci pliku XML i mogą być pobierane przez tak zwane “czytniki RSS”. Korzystając z nich użytkownik internetu może “subskrybować” wiele różnych kanałów pochodzących z najrozmaitszych serwisów, po to, aby wygodnie w jednym wspólnym miejscu śledzić kolejne pojawiające się nowe informacje. Kiedy znajdzie coś, co go zainteresuje może z czytnika przejść bezpośrednio do źródłowej strony www.

Syndykacja – oprócz “ułatwienia życia” internautom – stała się również doskonałym mechanizmem umożliwiającym webmasterom wzbogacenie treści prowadzonych przez nich witryn, bo dzięki prostym skryptom mogą wykorzystywać ogólnodostępne kanały RSS do pobierania treści na przykład z powiązanych tematycznie serwisów informacyjnych i udostępniać je swoim odbiorcom. Takie rozwiązanie jednak – w odróżnieniu od korzystania z czytników RSS – budzi czasem wątpliwości dotyczące możliwości naruszania praw autorskich. To jednak jest temat na zupełnie inny artykuł…

Chmura obliczeniowa

images (83)“Chmura obliczeniowa” to termin, który nie jest bezpośrednio związany z tworzeniem stron www, ale na zawsze zmienił oblicze internetu. Pojęcie “chmury” oznacza w największym uproszczeniu taki sposób przetwarzania danych, w którym użytkownik otrzymuje określoną funkcjonalność za pośrednictwem internetu, jednocześnie nie “zawracając sobie głowy” tym, jakie rozwiązania techniczne za nią stoją – na jakich serwerach i oprogramowaniu jest oparta.

Eliminowana jest również konieczność instalowania aplikacji, czy zakupu licencji – użytkownik płaci tylko za to, z czego korzysta. Mianem “chmury” określa się również pewien model udostępniania powierzchni i usług hostingowych. W klasycznym modelu Klient wynajmuje określoną przestrzeń o określonych parametrach zlokalizowaną na konkretnym serwerze. W przypadku hostingu w “chmurze” określa się jedynie wymagane parametry – które najczęściej mogą być dowolnie modyfikowane w miarę potrzeb, praktycznie bez żadnych ograniczeń – a płaci się jedynie za wykorzystany tak zwany “czas procesora” i/lub ilość przesłanych danych. Do tego użytkownik nie wie – i ta wiedza w zasadzie nie jest mu do niczego potrzebna – na ilu “fizycznych” maszynach znajduje się jego usługa i gdzie one fizycznie się znajdują. W ten sposób uzyskuje się o wiele wyższą wydajność systemu oraz bezpieczeństwo danych niż w klasycznym modelu przy jednoczesnym znaczącym obniżeniu kosztów. Chociaż więc samo pojęcie “chmury obliczeniowej” nie jest bezpośrednio związane z tworzeniem stron www, to jednak znacząco wpływa na ich funkcjonowanie – strony, a raczej aplikację jakimi są współczesne witryny, stają się znacznie efektywniejsze i bardziej ekonomiczne, a przez to łatwiej dostępne i znacznie wygodniejsze dla internauty.

OpenID

images (84)W miarę rozwoju sieci coraz więcej stron www ze zwykłych dokumentów ewoluowało do postaci interaktywnych aplikacji. W konsekwencji pojawiła się również potrzeba ochrony pewnych danych wytworzonych lub wprowadzonych do nich przez użytkownika. W ten sposób pojawiły się mechanizmy uzależniające dostęp do poszczególnych działów danych witryn od podania hasła, czyli tak zwanego “logowania”.

W miarę przybywania tego typu serwisów problemem dla wielu użytkowników zaczęła stawać się konieczność tworzenia odrębnych kont w tych serwisach i pamiętania wszystkich danych dostępowych. Początkowo z pomocą przychodziły programy dzięki którym loginy i hasła były zapamiętywane w komputerze użytkownika – dziś tę opcję oferują wszystkie przeglądarki internetowe – jednak między innymi z powodów bezpieczeństwa nie jest to najlepsze z możliwych rozwiązań. Powstała zatem potrzeba opracowania jakiegoś standardu ujednolicającego sposób logowania do różnych, nie powiązanych ze sobą serwisów. Tak narodziło się OpenID. Jest to mechanizm, dzięki któremu zamiast tworzyć dziesiątki niezależnych kont na różnych stronach www, tworzymy jeden główny profil na serwerze OpenID, a następnie możemy się dzięki niemu logować do wielu różnych witryn. Rozwiązanie to rzeczywiście “ułatwia życie” i ma wiele zalet, a jednak nigdy nie stało się na tyle popularne, aby zastąpić inne stosowane dotychczas mechanizmy. Dziś standard OpenID w zasadzie został wyparty przez Facebook Connect, czyli technologię umożliwiającą połączenie profilu w serwisie internetowym z profilem w najpopularniejszym portalu społecznościowym na świecie.

Flash

pobrane (59)W kwietniu 1996 roku światło dzienne ujrzał program FutureSplash Animator. Siedem miesięcy później pojawiła się jego kolejna wersja, której nazwa stała się szybko synonimem wszelkiego rodzaju aplikacji zamieszczanych na stronach internetowych. Mowa oczywiście o aplikacji Macromedia Flash (od kwietnia 2007 roku już nie Macromedia, ale Adobe). Flash to program i jednocześnie technologia umożliwiająca tworzenie animacji, wykorzystujących grafikę wektorową, które mogą być osadzane na stronach www i odtwarzane za pomocą specjalnej wtyczki zainstalowanej w przeglądarce.

Przewaga animacji tworzonych we flash’u nad stosowanymi dotychczas ruchomymi obrazkami w formacie .gif była tak wielka, że błyskawicznie zyskał sobie szerokie uznanie. Początkowo w ten sposób tworzono właśnie rozmaitego rodzaju animacje – w tym przede wszystkim reklamy zamieszczane w internecie. W wersji programu oznaczonej numerem 5 wprowadzone zostało jednak kolejne nowatorskie rozwiązanie, czyli ActionScript. Ten język skryptowy umożliwiał obsługę różnych zdarzeń związanych z daną animacją – na przykład reakcję na kliknięcie określonym miejscu i momencie. Od wersji MX2004 wypuszczonej we wrześniu 2003 roku Flash – wtedy jeszcze tworzony przez firmę Macromedia – stał się w zasadzie pełnoprawnym środowiskiem umożliwiającym budowanie samodzielnych aplikacji, nie tylko internetowych. Dziś we flash’u tworzy się nie tylko animacje oraz bannery reklamowe. Doskonałą demonstracją jego możliwości mogą być na przykład różne dostępne w postaci stron internetowych edytory graficzne i muzyczne oraz oczywiście wszelkiego rodzaju gry online.

API

pobrane (60)API, czyli Application Programmin Interface, to zestaw pewnych reguł opisujących sposób komunikacji pomiędzy poszczególnymi programami. Od momentu, kiedy strony www przestały być de facto prostymi dokumentami przygotowywanymi “na sztywno”, a stały się generowanymi dynamicznie wynikami działania rozmaitych aplikacji działających zarówno po stronie serwera, jak i przeglądarki internetowej – pojawiła się potrzeba zapewnienia możliwości komunikacji pomiędzy różnymi modułami, ale również zupełnie oddzielnymi serwisami. W ten sposób pojawiło się tak zwane WebAPI, czyli opierający się przeważnie na języku XML strukturyzującym dane i oczywiście określonych regułach interfejs dla programistów. Wprowadzenie WebAPI przez największe serwisy typu Google, czy Facebook z jednej strony sprawiło, że sieć stała się jeszcze bardziej interaktywna, z drugiej strony spowodowało, jego stosowanie powoli zaczęło stawać się standardem. Dzięki udostępnianemu API twórcy stron www mogą nie tylko korzystać z danych dostarczanych przez inne strony, ale także umożliwiać użytkownikom w pewnym zakresie interakcję z nimi.

To właśnie dzięki API możemy na przykład pisząc komentarz na jednym z popularnych blogów jednocześnie nie opuszczając strony publikować tę samą opinię w portalu społecznościowym. Podobne mechanizmy pozwalają każdemu wykorzystać technologię Google Maps do tworzenia map na własnych stronach, albo – dajmy na to – umożliwienia użytkownikom opisywania na nich wakacyjnych wędrówek. Innym przykładem wykorzystania publicznie dostępnego API może być też stworzenie własnej strony z filmikami video w oparciu o mechanizmy popularnego portalu YouTube. Podobne rozwiązania udostępniają także często rozmaite sklepy internetowe w ramach programów partnerskich, dzięki czemu partnerzy mogą działać w pewnym sensie “na własną rękę” i pod własną marką. Powstanie i rozpowszechnienie WebAPI zdecydowanie odmieniło nie tylko to, w jaki sposób powstają i funkcjonują nowoczesne strony www, ale także to, w jaki sposób my – internauci wykorzystujemy globalną sieć.

AJAX

pobrane (61)Od czasu, kiedy powszechne stało się do tworzenia serwisów i stron www wykorzystywanie dwóch popularnych technologii czyli działającego po stronie serwera języka PHP oraz wykonywanego w przeglądarce JavaScriptu, twórcy witryn i programiści internetowi zachodzili w głowę jak rozwiązać klasyczny problem: przekazać dane bez “przeładowania” strony. Aż wreszcie pojawił się AJAX. “Asynchronous JavaScript And XML” to technologia, która umożliwia przekazywanie danych pomiędzy stroną www i serwerem bez przeładowywania całego dokumentu. Innymi słowy wznosi interakcję użytkownika z aplikacją internetową na zupełnie nowy poziom. Dzięki powstaniu AJAX’a serwisy www stały się znacznie bardziej przyjazne dla przeciętnego użytkownika, a developerzy zyskali wiele możliwości zarezerwowanych dotąd dla aplikacji desktopowych. Z czysto technicznego punktu widzenia AJAX jest połączeniem wielu funkcji udostępnianych przez JavaScript z uniwersalnością języka opisu danych XML. Komunikacja pomiędzy przeglądarką internetową, a serwerem odbywa się asynchronicznie, co w praktyce oznacza przesyłanie danych “w tle”. Najprostszym przykładem zastosowania AJAX’a może być wysyłanie zawartości formularza kontaktowego na serwer bez przeładowania strony, albo zmiana zawartości fragmentu witryny również bez jej ponownego wczytywania. Oprócz licznych zalet technologia ta ma jednak także pewne wady. Za takie można uznać między innymi fakt, że w przypadku całkowitego zablokowania obsługi JavaScript’u po stronie użytkownika funkcje strony www oparte na AJAX’ie przestaną działać. Również typowe odnośniki (“linki”) w przypadku tego rozwiązania są trudne do zaindeksowania przez wyszukiwarki internetowe, ponieważ – w przeciwieństwie do typowych hiperłączy – nie wskazują czytelnie i jednoznacznie na konkretny dokument. W serwisach opartych w znaczniej mierze na AJAX’ie przestaje również działać klasyczna nawigacja na stronie – jeśli więc przy jego pomocy po kliknięciu w dany link zmieniana jest część witryny, to użycie przycisku “wstecz” w przeglądarce niestety nie spowoduje cofnięcia tej zmiany. W takim przypadku twórca strony musi zapewnić alternatywne rozwiązanie. Niezależnie jednak od tych ograniczeń AJAX pozwolił projektantom i wykonawcom stron www rozwinąć skrzydła i stał się jednym z narzędzi bez istnienia których w zasadzie nie wyobrażamy sobie dziś istnienia internetu.

XML

pobrane (62)Pierwszym “językiem internetowym” stosowanym w sieci www był standard HTML, czyli HyperText Markup Language. Jego podstawowym celem jest nadawanie określonej struktury dokumentom. Jego konstrukcja jednak jest dość ograniczona i “sztywna”. W miarę rozwoju sieci i wzrostu zapotrzebowania na obsługę i przetwarzanie coraz większej liczby i rodzaju danych możliwości oferowane przez HTML przestały być wystarczające. Pojawił się XML, czyli “eXtensible Markup Language” – rozszerzalny język znaczników. Jest to język czysto “formalny”, a więc jego dokumentacja opisuje jedynie konstrukcję, zachowania, reguły.

Słowo “extensible” w nazwie oznacza, że znaczniki stosowane do opisu dokumentu mogą być dowolnie definiowane w miarę potrzeb. To, oraz całkowita niezależność od platformy na której działa wraz ze zdolnością do nadawania struktur całkowicie dowolnym danym, to jego charakterystyczne cechy. XML i jego pochodne dzięki swojej uniwersalności, elastyczności i prostocie stał się szybko bardzo popularnym standardem wykorzystywanym w sieci www na bardzo szeroką skalę. Wprowadzenie XML’a przyczyniło się także do powstania wielu nowych rozwiązań, takich jak chociażby format RSS, rozszerzalna wersja HTML – XHTML, standard OpenDocument – uniwersalny i otwarty standard opisu dokumentów biurowych, a nawet cały protokół udostępniania rozmaitych usług sieciowych zyskujący coraz większą popularność znany jako SOAP. XML jest również integralną częścią innej technologii, która prawdziwie zrewolucjonizowała jakość i uniwersalność stron www, czyli AJAX’a.

JavaScript

images (85)Kiedy w 1996 roku firma Netscape – autor jednej z dwóch powszechnie używanych przeglądarek internetowych – wprowadziła do swojego produktu obsługę języka JavaScript, świat www stanął na głowie. No prawie… Była to w każdym razie rewolucja olbrzymia, bowiem wprowadziła do statycznych dotąd stron www element niemal nieograniczonej interakcji z użytkownikiem. Dzięki JavaScript możliwe stało się dodawanie do stron atrakcyjnych efektów wizualnych i dźwiękowych, tworzenie na przykład kalkulatorów kredytowych zamieszczanych w witrynach banków, segregowanie danych w zależności od wymagań internauty, a nawet powstanie pierwszych interaktywnych gier przeglądarkowych. JavaScript zatem spowodował prawdziwą rewolucję. Z technicznego punktu widzenia JavaScript jest skryptowym jeżykiem programowania wykonywanym, którego polecenia interpretowane i wykonywane są przez przeglądarkę internetową. Ma to do siebie, że jest niezależny od środowiska, w którym pracuje – efekty jego działania powinny być identyczne zarówno w przypadku systemu operacyjnego z rodziny Windows, jak i Unix, czy MacOS, niezależnie od rodzaju użytej przeglądarki internetowej, czy sprzętu na którym dany skrypt jest uruchomiony. Dziś “czystego” JavaScriptu używa się stosunkowo niewiele – głównie do obsługi formularzy zamieszczanych na stronach www lub wywoływania różnego rodzaju zewnętrznych statystyk. Chociaż korzystając z jego możliwości można w zasadzie zbudować cały bardzo zaawansowany serwis internetowy, to warto pamiętać, że zbytnie uzależnienie witryny od tej technologii może skutkować tym, że niektórzy internauci mogą nie mieć do niej dostępu – JavaScript w każdej przeglądarce internetowej może być bowiem w dowolnej chwili wyłączony. Często użytkownicy robią to ze względów bezpieczeństwa. Z drugiej jednak strony powstają coraz to nowocześniejsze i lepsze biblioteki oparte na technologii JavaScript – takie, jak na przykład jQuery – które umożliwiają budowanie wyjątkowo efektownych i praktycznych serwisów, jednocześnie w pełni funkcjonalnych w przypadku wyłączenia obsługi tego języka w przeglądarce internetowej.